4 minut czytania
27 Sep
27Sep

𝑫𝒛𝒊𝒆ń 𝒕𝒓𝒛𝒆𝒄𝒊

Kiedy zaplanujesz działanie, a w chwili startu nagle ogarnia Cię senność, pustka w głowie albo chęć ucieczki w cokolwiek innego, najczęściej sięgasz po stary bat : "𝑧𝑛ó𝑤 𝑛𝑖𝑒 𝑚𝑎𝑚 𝑑𝑦𝑠𝑐𝑦𝑝𝑙𝑖𝑛𝑦, 𝑧𝑛𝑜𝑤𝑢 𝑗𝑒𝑠𝑡𝑒𝑚 𝑙𝑒𝑛𝑖𝑤𝑎"

W psychobiologii sprawa wygląda inaczej : prokrastynacja to Twój biologiczny sygnał bezpieczeństwa. 

Gdy w podświadomości tli się 𝐥ę𝐤 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐝 𝐩𝐨𝐫𝐚ż𝐤ą, strach przed krytyką odrzuceniem czy potknięciem na oczach innych, mózg odbiera to jako realne zagrożenie przetrwania. Żeby cię ocalić przed bólem ewentualnej przegranej, ciało wciska pierwotne odruch zamrożenia, odcina dopływ sił, paraliżuje mięśnie i każe przeczekać w bezruchu. 

Twoje ciało nie robi Ci na złość, ono po prostu próbuje Cię osłonić. Dopiero gdy dasz mu sygnał bezpieczeństwa, paraliż zaczyna naturalnie puszczać.

Zanim przejdziesz to opukiwania,zamknij na moment oczy, weź oddech i zbadaj swoje odczucia :

💚 Co dzieje się w swoim ciele w ułamku sekundy gdy masz wreszcie zacząć? Czy nogi stają się ołowiane, ręce bezwładne, Czy w klatce piersiowej pojawia się nagły brak powietrza? 

💚 Przed jaką oceną, błędem lub porażką tak naprawdę próbuje Cię obronić to odkładanie spraw na później? 

💚 A co, jeśli ten opór to wcale nie Twoje lenistwo, tylko biologiczny sygnał bezpieczeństwa układu nerwowego? 

𝑍𝑎𝑐𝑧𝑛𝑖𝑗 𝑝𝑜𝑤𝑜𝑙𝑖 𝑜𝑝𝑢𝑘𝑖𝑤𝑎ć 𝑝𝑜𝑤𝑡𝑎𝑟𝑧𝑎𝑗ą𝑐 𝑝𝑜𝑛𝑖ż𝑠𝑧𝑒 𝑧𝑑𝑎𝑛𝑖𝑎 : 👇

𝑷𝒖𝒏𝒌𝒕 𝒌𝒂𝒓𝒂𝒕𝒆

Mimo że odwlekam to działanie, bo boję się oceny i porażki, akceptuję siebie i rozumiem, że moje ciało szukało w tym bezpieczeństwa. 

Mimo że znowu stoję w miejscu i czuję ołowiany ciężar, przestaje ze sobą walczyć i uznaje ten biologiczny hamulec ochronny. 

Mimo że tak bardzo boję się błędu, zdejmuje z siebie presję perfekcji i daje mojemu układowi nerwowemu sygnał ulgi. 


𝑪𝒛𝒖𝒃𝒆𝒌 𝒈ł𝒐𝒘𝒚

Ten paraliżujący lęk przed porażką. 

𝑩𝒓𝒆𝒘

To ciągle odkładanie spraw na później. 

𝑩𝒐𝒌 𝒐𝒌𝒂

Moje ciało zastyga, bo boi się błędu. 

𝑷𝒐𝒅 𝒐𝒌𝒊𝒆𝒎

Całe to spięcie i ołowiany ciężar w ciele. 

𝑷𝒐𝒅 𝒏𝒐𝒔𝒆𝒎

Boję się, że nie dam rady i wszystko pójdzie nie tak. 

𝑩𝒓𝒐𝒅𝒂

Poczucie winy, że znowu niczego nie ruszyłam. 

𝑶𝒃𝒐𝒋𝒄𝒛𝒚𝒌

Cały ten biologiczny hamulec bezpieczeństwa. 

𝑷𝒐𝒅 𝒑𝒂𝒄𝒉ą

Zmęczenie tym wiecznym uciekaniem w bezruch. 

𝑷𝒖𝒏𝒌𝒕 𝒈𝒂𝒎𝒎𝒂

Zauważam ten cały opór, paraliż i lęk przed przegraną. 

🌟🌟🌟

𝑪𝒛𝒖𝒃𝒆𝒌 𝒈ł𝒐𝒘𝒚

A co, Jeśli ta prokrastynacja to była tylko próba mojej obrony? 

𝑩𝒓𝒆𝒘

Dziękuję mojemu ciału, że tak bardzo chciało mnie chronić. 

𝑩𝒐𝒌 𝒐𝒌𝒂

Już nie muszę uciekać przed działaniem, by czuć się bezpiecznie.

𝑷𝒐𝒅 𝒐𝒌𝒊𝒆𝒎

Zdejmuje z tego kroku wizję katastrofy.

𝑷𝒐𝒅 𝒏𝒐𝒔𝒆𝒎

Porażka to tylko informacja zwrotna, a nie definicja mojej wartości. 

𝑩𝒓𝒐𝒅𝒂

Mogę zrobić jeden mały, łagodny krok bez przymusu ideału. 

𝑶𝒃𝒐𝒋𝒄𝒛𝒚𝒌

Moje mięśnie i układ nerwowy mogą bezpiecznie odpuścić ten alarm. 

𝑷𝒐𝒅 𝒑𝒂𝒄𝒉ą

Robię w ciele przestrzeń na ruch bez strachu. 

𝑷𝒖𝒏𝒌𝒕 𝒈𝒂𝒎𝒎𝒂

Zwalniam ten hamulec i wracam do spokojnego oddechu. 

🌟🌟🌟

𝑪𝒛𝒖𝒃𝒆𝒌 𝒈ł𝒐𝒘𝒚

Moje ciało odzyskuje swobodę i gotowość do działania. 

𝑩𝒓𝒆𝒘

Wybieram działanie w moim własnym, naturalnym rytmie. 

𝑩𝒐𝒌 𝒐𝒌𝒂

Jestem bezpieczna, nawet gdy popełniam błędy i się uczę. 

𝑷𝒐𝒅 𝒐𝒌𝒊𝒆𝒎

Czuję stabilność, grunt pod nogami i spokój w brzuchu. 

𝑷𝒐𝒅 𝒏𝒐𝒔𝒆𝒎

Działam z poziomu zaufania, a nie przymusu.

𝑩𝒓𝒐𝒅𝒂

Uwalniam siłę i odwagę zamrożoną pod dawnym lękiem. 

𝑶𝒃𝒐𝒋𝒄𝒛𝒚𝒌

Moja sprawczość płynie z miękkości i łagodności. 

𝑷𝒐𝒅 𝒑𝒂𝒄𝒉ą

Daję sobie pełne prawo do spokojnego ruchu do przodu. 

𝑷𝒖𝒏𝒌𝒕 𝒈𝒂𝒎𝒎𝒂

Kotwiczę poczucie bezpieczeństwa, lekkość i moc w całym moim ciele. 

Weź głęboki wdech nosem i wypuść powietrze długim wydechem przez usta... Sprawdź ponownie o ile punktów opadło napięcie? 🌬️✨


𝐖𝐚ż𝐧𝐚 𝐢𝐧𝐟𝐨𝐫𝐦𝐚𝐜𝐣𝐚

Poniższy materiał to skrócona forma tekstowa do samodzielnej praktyki. 𝑃𝑒ł𝑛𝑒 𝑛𝑎𝑔𝑟𝑎𝑛𝑖𝑒 𝑎𝑢𝑑𝑖𝑜 𝑧 𝑚𝑜𝑖𝑚 𝑔ł𝑜𝑠𝑒𝑚 𝑝𝑜𝑔łę𝑏𝑖𝑜𝑛ą 𝑤𝑖𝑒𝑑𝑧ą 𝑧 𝑝𝑠𝑦𝑐ℎ𝑜𝑏𝑖𝑜𝑙𝑜𝑔𝑖𝑖 𝑤𝑦𝑗𝑎ś𝑛𝑖𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑜𝑐𝑒𝑠ó𝑤 𝑟𝑜𝑑𝑜𝑤𝑦𝑐ℎ 𝑜𝑟𝑎𝑧 𝑤𝑠𝑝ó𝑙𝑛𝑦𝑚 𝑝𝑟𝑜𝑤𝑎𝑑𝑧𝑒𝑛𝑖𝑒𝑚 𝑝𝑟𝑧𝑒𝑧 𝑘𝑎ż𝑑𝑦 𝑘𝑟𝑜𝑘 𝑧𝑛𝑎𝑗𝑑𝑧𝑖𝑒𝑠𝑧 𝑤 𝑛𝑎𝑠𝑧𝑒𝑗 𝑏𝑒𝑧𝑝ł𝑎𝑡𝑛𝑒𝑗 𝑝𝑟𝑦𝑤𝑎𝑡𝑛𝑒𝑗 𝑔𝑟𝑢𝑝𝑖𝑒 𝑛𝑎 𝐹𝑎𝑐𝑒𝑏𝑜𝑜𝑘𝑢👇https://www.facebook.com/groups/839858698681378/

🌿🌿🌿